8 May 2013

180


























|skirt and hat: SH| sandals and tee: River Island| backpack: eBay|
W KOŃCU CIEPŁO! Nie jestem fanką upałów, ale w tym rok naprawdę się stęskniłam!
Nie mam weny do pisania, a głupio pisać nie chcę, zostawiam Was ze zdjęcia.
I jeszcze jedno; to prawdopodobnie ostatni post z zielenią (już bardzo zmytą) na głowie :)

1 May 2013

179




















|jumper and shirt: SH| creepers: eBay| hat: Mohito| backpack: gift from my sister|
Jak wiecie i co pewnie widać, mój styl stale ewoluuje, zmienia się. Coraz bardziej pociąga mnie mroczny grunge. Głowna inspiracja to oczywiście blog LE HAPPY czy VI0LETTAE. One nie mają sobie równych. Coraz częściej odwiedzam lumpeksy i tak oto prezentuje Wam sweter za całe trzy złote (wycena!) i koszule za 70gr... Wniosek nasuwa się sam. Nie ma jak to LUMPEKSY. To one tworzą oryginalny styl, według mnie. W sieciówkach znajdujemy masę super ubrań, niestety czasem małooryginalnych i drogich, jednak są tacy, którzy świetnie je dobierają. Jednak ja jestem najbardziej przekonana do lumpeksów, Allegro, eBaya czy sklepów internetowych. I tak oto na e-Bayu zakupiłam piękne creepersy (na Allegro o 100zł droższe!). Poza tym kupiłam kilka crop-topów, ogrodniczek. Planuje zakup białych tenisówek na platformie i sandałek jelly. O takich! Jednak te kupię pewnie w Topshopie. Oczywiście nie skreślam całkowicie sieciówek, wręcz przeciwnie.Bardziej chodzi mi o to, że dzięki kupowaniu większości ubrań na Allegro czy w lumpeksach, zaoszczędzam i mogę pozwolić sobie na kupowanie mniej nowych rzeczy, ale w lepszych sklepach np. River Island (ta spódniczka na szelkach musi  być moja!)

Poza tym dieta trwa, ćwiczenia również. Mam do Was pytanie, czy znacie jakieś 5-10 minutowe ćwiczenia na uda? To jest moja zmora, szczególnie górna część. Mam krótkie nogi i uda muszą być naprawdę ładne żeby całe nogi jakoś wyglądały :(

21 Apr 2013

178

Dzisiaj post w nieco innym charakterze, bo z przepisem na pyszne ciasto czekoladowe z fasoli! Tak, tak nie pomyliliście się z fasoli :)
Poza tym dieta idzie mi dobrze, czuje sie super, miałam robione badania i w życiu nie miałam tak dobrych wyników morfologii  Lekarze mówią, że pewnie też dzięki aktywności fizycznej. Ostatnio jestem bardzo aktywna! Hula hop, ćwiczenia na brzuch i nogi i oczywiście siłownia, po której aktualnie nie mogę wchodzić po schodach mam takie zakwasy :)
Mam tylko jeden problem... Strasznie puchną mi nogi (łydki i kostki). Miałam robione badania w tym kierunku i prawdopodobnie jest to uwarunkowane u mnie genetycznie nad czym bolewam. Rano mam śliczne chude nóżki, które spokojnie mogę objąć i zostaje luz, natomiast gdy troche posiedzę (np. na rysunku  wczoraj ok. 3 godzin) robią się jak dwa balony, na które nie mogę patrzeć! Macie jakieś sprawdzone sposoby żeby chociaż zmniejszyć obrzęki, ale jakoś im przeciwdziałać? Byłabym bardzo wdzięczna!

Okej, a teraz przechodzimy do przepisu  Znalazłam go na jakimś blogu niestety nie pamiętam jakim :( Zapisałam na kartce przepis i nie dodałam bloga do zakładek, czego strasznie żałuje,bo była tam masa dietetycznych przepisów w sam raz dla mnie.

Ciasto nie jest skomplikowane nawet jak dla mnie, więc myślę, że warto spróbować.
Składniki (na jedną keksówkę):


  • puszka fasoli czerwonej
  • jeden dojrzały banan (taki juz brązowy)
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • 3 łyżki miodu
  • 6 łyżeczek kakao
  • 2 łyżki cynamonu
  • jeden aromat rumowy/arakowy
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia









Białka ubijamy na pianę, fasole z bananem blenderujemy  w osobnym pojemniku. Osobno ucieramy  żółtka, miód, kakao, cynamon, aromat i proszek do pieczenia. Dodajemy jogurt i mieszamy wszystkie produkty na jednolitą masę, na samym końcu dodajemy pianę z białek i delikatnie mieszamy. Ciasto wlewamy do keksówki wcześniej natłuszczonej i posypanej bułką bądź wyłożonej papierem.
Pieczemy 40-50 minut  180 stopniach.
Całe ciasto ma 700 kcal, więc jeśli tak jak ja przełożycie je cienko powidłami to kaloryczność całego ciasta wzrośnie o jakieś 100 kcal. Mi na jednej keksówce wychodzi jakieś 12 kawałków stąd prosty rachunek 800/12 to jakieś 67 kcal. Można sobie zjeść na podwieczorek :) Smacznego!
Jeśli tego typu posty przypadną Wam do gustu będą pojawiać się częściej. 

9 Apr 2013

177









|jacket: Bershka| shorts and shirt: sh|
Ostatnio jakoś nie miałam czasu na zdjęcia, stąd więc to lekkie opóźnienie z nowym postem. Mam Wam tyle do powiedzenie! Sama nie wiem od czego zacząć..
Może od tego, że zaczynam bardzo zdrowy tryb życia. Zaczęło się od tego, że przez święta i słodycze narobiłam się trochę nadprogramowych kilogramów. Nie jest ich wiele, naprawdę. Po wyjściu ze szpitala byłam strasznie chuda, nadrobiłam niestety z nadwyżką lekką, której nie chciałam :) Pamiętacie może posty z początku grudnia? Jak nie to odsyłam  bo właśnie do takiej sylwetki chcę wrócić. A jak chce to osiągnąć? Oczywiście pracą nad sobą. Po pierwsze siłownia.
Od świąt chodzę na siłownie. Od razu po szkole przez co do domu wracam dość późno  zostaje czas na naukę, a w piątki kurs rysunku, więc mam nieco mniej czasu. Jednak wcale mi to nie przeszkadza, chyba prawdziwa jest teza, że podczas uprawiania sportu wydzielają się endorfiny! Oprócz tego jakoś tak po feriach zakupiliśmy u nas w domu orbitrek, na którym od tego czasu regularnie ćwiczę i widzę znaaaczne polepszenie mojej kondycji i wytrzymałości. Sprint za autobusem rano nie jest już wysiłkiem. Brzuch, którym mocno zostało pocięty po przeszczepie tez jest już lepiej umięśniony i elastyczny. A dodatkowo codziennie 20 minut hula-hop, żeby dodatkowo wzmocnić mięśnie brzucha (efektów jeszcze nie ma, bo ćwiczę dopiero od piątku)
Po drugie dieta:
Kilka tygodni temu udałam się do świetnej dietetyczki, bo sama bałam się układać jakąś dietę. Nie chciałam sobie zaszkodzić a szczególniej nowej wątrobie. Mam świetny 5-cio posiłkowy jadłospis, który musiałam zredukować pod względem wielkości niektórych posiłków, bo niestety nie dawałam rady. Nie czuję w ogóle głodu i może to śmieszne, ale nie czuje się męczona i myślę  że to właśnie dlatego. Dieta opiera sie przede wszystkim na warzywach, białych serach, jogurtach i w małej ilość zbożach i chudych mięsach (głownie indyk  i kurczak). Mam cichą nadzieję, że kiedyś będę mogła przejść na wegetarianizm, bo bez mięsa spokojnie bym mogła żyć.
I to tyle. Myślę, że efekty będzie powoli widać i do wakacji będę śmigała w wzorzystych legginsach i obcisłych sukienkach. Teraz życzcie mi wytrwałości !

Oprócz tego od jakiegoś czasu mam fioła na punkcie filmów z Cillanem Murphy w roli głównej  Nie chodzi mi o fascynacje samą osobą aktora, ale jego grą. Jest to chyba jedyny aktor, który w kolejnych filmach nie kojarzy mi się z jedną konkretną postacią. Za każdym razem gra jakoś inaczej, doskonale przybiera różne maski, przez co nie jest kojarzony z poprzednimi rolami. To jest fascynujące  Dla tych którzy jeszcze nie oglądali polecam "Red lights" i "Śniadanie na Plutonie" które zresztą są już u mnie w czołówce ulubionych filmów. Mam też pytanie do Was. Czy ktoś z Was wie gdzie mogę obejrzeć online albo ściągnąć film w polskiej wersji językowej (ewentualnie same napisy) do filmu "Nad przepaścią"? Znalazłam tylko raz napisy, ale choć tytuł i okładka się zgadzały to tekst był do innego filmu pod tą samą nazwą.

Ale się rozpisałam! Mam nadzieję, że przeczytacie i napiszecie jak wy dbacie o swoją kondycje i zdrowie :)